Testujemy koreańskie maseczki Holika Holika!




Kilka postów wcześniej obiecałam Wam recenzję maseczek od Holika Holika, które dostępne są również na stosunkowo nowej stronie sklepu - dodatkomania.pl. Wielu z Was długo czekało na ten wpis i mam nadzieję, że okaże się pomocny oraz interesujący. Sama byłam bardzo ciekawa skuteczności i efektów tych maseczek do twarzy, które są bardzo popularne wśród urodowych blogerek i youtuberek! Ostatnio udało mi się je przetestować. Zapraszam więc do lektury!


Kilka słów o marce: "Holika Holika to koreańska marka produktów pielęgnacyjnych, która oferuje klientkom pozycje zgodne z 10 etapową azjatycką pielęgnacją twarzy. W ofercie producenta możemy znaleźć m.in.: olejki i pianki do oczyszczania twarzy, peelingi, tonery, maseczki w płachcie, kremy BB. Marka zdobyła w Polsce rozgłos dzięki produktowi - Aloe 99% Soothing Gel (żel wielofunkcyjny)."

Pierwsza z nich, błękitna, to maseczka o właściwościach odświeżająco-oczyszczających. Ma piękny zapach! Tak jak powszechnie wiadomo, kosmetyki te mają formę bawełnianego płatu, który nakłada się, 'przykleja' do wstępnie oczyszczonej twarzy. Oczywiście był on na mnie za duży, przez co lekko mi się zsuwał. Maseczkę zdejmuje się po 15-20 min. Nadmiar płynu należy delikatnie wklepać w skórę. Pierwsze wrażenie po jej użyciu, to intensywne głębokie nawilżenie i odświeżenie skóry. Od dłuższego czasu szukałam produktu, który pomógłby mi w tym równie dobrze jak krem. Kosmetyk zaraz po użyciu należy szczelnie zamknąć w opakowaniu, by zapobiec wyschnięciu płata oraz móc korzystać z niego kilkakrotnie.

Jesli chodzi o drugą maseczkę, to sama nazwa mega zachęca do jej użycia! Jest to maseczka z ekstraktem z perły. Ma właściwości rozjaśniające i rozświetlające. Szczególnie nadaje się do zmęczonej skóry. Działa na takiej samej zasadzie co maseczka błękitna.

Warto dodać, że nie zaleca się stosowania maseczek na uszkodzoną skórę lub ze zmianami chorobowymi.

Azjatyckie maseczki uwielbiam z wielu względów, dodając kreatywne, urocze opakowania, które po prostu zachęcają do użycia i spróbowania kosmetyku. Wcześniej już wspomniałam o przyjemnym, lekko owocowym zapachu, który sprawia, że noszenie płatu staje się jeszcze milsze.

Kupię pozostałe maseczki z serii? Oczywiście! Na lato koniecznie zaopatrzę się w zapas tych maseczek, w gorący dzień z pewnością przyniosą niesamowitą ulgę :) Tylko, że oni mają taki wybór, że nie mam pojęcia, którą wybrać też na teraz. Ma któraś z Was może? Koniecznie napiszcie w komentarzu i podzielcie się swoją opinią :) Liczę na Was! Szukam swojego nowego ulubieńca!










By być na bieżąco zaobserwujcie bloga oraz moje konto na Instagramie(click) :) Jest Was coraz więcej, dziękuję!

Wkrótce nowości,


Agata

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy produkt, czytałam o nim już kilka opinii, wiele było pozytywnych, może i u mnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą z pereł chętnie bym sama wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam maseczki, także chciałbym bardzo je wypróbować :D A tę perłową to szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu interesuję się pielęgnacją koreańską, przydatny post. :)

    https://nataliapoczatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham azjatyckie maseczki w każdej postaci i mogłabym je testować bez końca. Jestem ciekawa tej perłowej, muszę koniecznie sprawdzić :) Dodaję do obserwowanych.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    www.wydru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tych maseczkach i chciałabym je przetestować!
    Pozdrawiam cieplutko
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam maseczki, te też chyba muszę kupić, bardzo mnie zainteresowały :)
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. składy zdecydowanie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te maseczki i są świetne :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz