wtorek, 15 listopada 2016

JUSTIN BIEBER PURPOSE WORLD TOUR POLAND! 11.11.2016!

Hejka! ;*

Ten post jest niesamowicie ważny dla mnie, w końcu udało mi się usiąść i zebrać wszystkie myśli w jedno :) 11 listopada spełniło się moje największe marzenie, czyli obecność na koncercie Justina Biebera w Krakowie! Jak widzicie, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Emocje były nie do opisania, nie ma takich słów, które dokładnie określiłyby, co czułam tamtego wieczoru, a także co czuję nadal. Dzień zaliczam do najszczęśliwszych w życiu :)
O koncercie wiedziałam od listopada zeszłego roku, jednak nie nastawiałam się na niego. Całe wydarzenie jest dla mnie niezwykłe, ponieważ jeszcze w lipcu nie miałam biletów, a także zgody rodziców.. Nikomu nie mówiłam o koncercie aż do marca, kiedy to uświadomiłam sobie, że ja po prostu muszę tam być i jakie to jest dla mnie ważne. Bilety już wtedy praktycznie dostępne nie były, jednak codziennie szukałam ich godzinami na różnych stronach z ogłoszeniami i czekałam z nadzieją, że się uda. Wierzyłam w to i obiecałam sobie, że się nie poddam.
Pewnego dnia natknęłam się na ciekawe ogłoszenie, jednak było to już chyba setne z kolei, więc przyjęłąm je na chłodno, spokojnie powiadamiając rodziców. Wtedy znów zaczęły się błagania, na szczęście tata miał dobry humor i w końcu się przekonał, żeby spróbować i zadzwonić po te bilety. Tak szybko jak zobaczyłam to ogłoszenie, tak szybko umówiliśmy się na zakup wejściówek.. To były niesamowite chwile :) Wszystko stało się tak nagle tego wieczoru. Zgoda, ogłoszenie, zakup, szczęście :) Z początku nie mogłam w to uwierzyć, nie docierało do mnie..
Bilety zdobyliśmy na 100 dni przed przyjazdem Justina do Krakowa, hardcore! :D No i rozpoczęło sie odliczanie..

Przed Tauron Arenę dotarłam ok. 18.00. Już z daleka widoczny był napis 'Justin we love you'. Na początku nikt nie wiedział gdzie ma się stawić, kilometrowe kolejki ciągneły się dookoła hali. Zanim dołączyłam do właściwej, minęło trochę czasu. Jeśli chodzi o organizację koncertu związaną z wpuszczaniem fanów do areny, to mam tu dużo do powiedzenia. W kolejce stałam 2 godziny i razem z wieloma innymi spóźniłam się na 2 piosenki 'Mark my words' oraz 'Where are u now'... Mój tata, widząc co się dzieje przed halą ok. 20.00, przecisnął się jakoś na początek kolejki i znalazł lepsze wejście. Jak tylko wiadomość rozprzestrzeniła się, wszyscy zaczęli biec gdzie się da, na szczęście udało mi się prześcignąć i dopchać do barierek tym razem z czynnym wejściem. Nie było szans dostać się do środka tamtą bramką, przy barierkach zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Cały tłum był wściekły, że o tej porze jeszcze nas nie wpuścili, koncert zdążył się już zacząć.. Pare osób pod naporem połamało ręce, nagromadziła się policja i karetki.

Napakowana emocjami sprzed areny, jak tylko weszłam do środka biegłam gdzie się da, nie było czasu na zastanowienie się, w tle słychać było już Justina. Na piętrze zobaczyłam niebieskie światła i drzwi, gdzie weszłam bez namysłu. I właśnie wtedy pierwszy raz ujrzałam Justina, to było niesamowite uczucie, po takich przeżyciach otwierasz drzwi i ukazuje Ci się taki widok... Pierwsza myśł jaka mi się wtedy nasunęła: 'To się dzieje na serio czy oglądam kolejny filmik z YouTube?' :) Nie był to mój sektor z biletu, okazał się być lepszym. Zostałam tam już do końca koncertu, mimo zmęczenia śpiewałam z nim każdą piosenkę :D Po wyjściu z areny przez jakiś czas czułam się jak głucha, nic nie słyszałam :P

Tak jak napisałam i na Instagramie i tutaj na początku wpisu, nie ma słów, które dokładnie określą to co czułam na koncercie i co czuję nadal. Od tamtego czasu myślę tylko o Justinie, codziennie oglądam filmiki z tego show. I tym razem są moje! :D

Wiem, że wiele Beliebers marzyło tak jak ja o tym koncercie..

Mimo wszystko pamiętajcie, never give up and never say never! JUST BELIEVE. Naprawdę, nawet nie śniłam o zobaczeniu Justina.. Nie miałam zgody, biletów.. ;')


Akcja fanowska 'My purpose is..' podczas piosenki 'Life s worth living'

On był taki dumny jak powiedział 'Kocham Was' ;')





Ostatnim występem było 'Sorry'


'Kocham Was' w wykonaniu Justina to najpiękniejsze słowa ever ;')



1) 'I'll show you'



2) fragment 'Been you'




Już wkrótce więcej filmików :)

FOLLOW ME ON SOCIAL MEDIA


SNAPCHAT - KIDRAUUUHLL

Mam nadzieję, że post Wam się spodobał!! 

Agata

25 komentarzy:

  1. Gratuluję spełnionego marzenia :D musiało być niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koncer Justina był naprawdę genialnym wydarzeniem :) Ja cały czas piszczałam i nie mogłam uwierzyć, że znajduje się w tym samym pomieszczeniu z Justinem :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O moj Boże! Bardzo ci zazdroszczę pobytu na koncercie. Chociaż nie jestem fanką Justina, bardzo chciałam iść na jego koncert, kocham jego muzykę. Jest mi do dziś przykro, że mnie tam nie było ale cóż... Może innym razem.
    Niesamowita była ta akcja z "my purpose is..." na twitterze dużo osób z zagranicy pisało, że było to niesamowite! Reakcja Justina była bezcenna.. Chciałabym kiedyś zobaczyć go na żywo.
    Strasznie żałuję, że nie będę na purpose tour. Uważam, że to jego najlepsza trasa!
    Gratuluję spełnionego marzenia, mam nadzieję, że moi idole również przyjadą do Polski i uda mi się pójść na ich koncert...
    Cudne zdjęcia!
    http://nikasspace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. gdy usłyszałam, że Justin jest w Polsce od razu pomyślałam o tym, że na pewno byłaś tam :D pamiętam, że w którymś poście wspominałaś o tym, że uwielbiasz Justina i jego muzykę :)
    gratuluję spełnienia tego marzenia :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze to mieć marzenia i je spełniać! Czy jest jakieś piękniejsze uczucie od entuzjazmu z powodu spełnionego marzenia? A wspomnień nikt Ci nie odbierze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię, gdy marzenia się spełniają. Cieszę się, że Twoje także.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem na niego za stara :D Zresztą, jakoś nigdy nie szalałam na punkcie jego muzyki. Super, że spełniłaś swoje marzenia! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o Justinie, ale nawet nie kojarzę jego piosenek. Natomiast fajnie, że spełniło się Twoje marzenie i to się liczy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że spotkałaś na żywo swojego idola. Marzenia warto mieć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moje klimaty ;) ale super, że spełniłaś swoje marzenie!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzenia są najważniejsze i świetnie, że udało Ci się je spełnić. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie, że udało ci się spełnić marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje spełnienia marzenia ;)
    też chciałam jechac na koncert ale niestety wypadło mi coś innego ;(
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Super że spełniło się Twoje marzenie ;) ja nigdy nie byłam na takim prawdziwym koncercie ;(
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Super jest spełniać marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja totalnie nie czaje jego fenomenu, ale najwazniejsze ze spelnilas marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem fanką JB, ale fajnie ,że zrealizowałaś swoje marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że ostatecznie udało Ci się wejść, aczkolwiek organizatorzy powinni przeprosić za opóźnienie Ci wejścia na koncert.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super relacja i gratuluje spełnionego marzenia. Oby takich wydarzeń pełnych wrażeń było jak najwiecej ;-)
    pozdrawiam,
    odnova.net

    OdpowiedzUsuń
  20. Spełnianie marzeń jest najpiękniejszą rzeczą dla której warto jest życ :) Gratuluję, że Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń